Funkcjonowanie na rynku wymaga wielu kompromisów. Niekiedy utrzymanie stałych przychodów związane jest z koniecznością godzenia się na nieuczciwe praktyki silniejszego kontrahenta. Duzi gracze mogą więcej, więc czasem prowadzi to do wykorzystywania innych przedsiębiorców. Aby nie stracić dobrych relacji z potentatem, mniejsze firmy przystają na dodatkowe opłaty, prowizje, przymusowe promocje i różne inne korekty finansowe. Wszyscy na danym rynku o tym wiedzą, wszystkich to dotyka, ale nikt nie chce się wychylić. Aż do czasu. W końcu jakaś kropla przeleje czarę albo po prostu ktoś postanowi się przebranżowić i już bez oporów zapragnie rozliczyć się z przeszłością. Bo to, co jest korzystne dla poszkodowanych podmiotów, to fakt, że znoszenie takich praktyk przez jakiś czas nie tworzy domniemania, że to był akceptowalny przez obie strony przejaw swobody umów. Czytaj więcej

radca prawny
ALEKSANDER KUNICKI

