Utrata dowodu osobistego niesie niekiedy ze sobą bardzo kłopotliwe i długofalowe skutki. Nie chodzi tylko o konieczność wyrobienia sobie nowego dokumentu. W rękach nieuczciwej osoby taki dowód to źródło ogromnych kłopotów. Wyłudzane pożyczki, zawierane umowy telekomunikacyjne z aparatem "w gratisie", zamawianie towaru z odroczoną główną płatnością - to tylko wierzchołek góry lodowej. O zakładaniu fikcyjnych firm na takie osoby to już lepiej nawet nie wspominać. Wszystkie te - także przecież oszukane - firmy i instytucje w końcu upomną się o należności, a swoje roszczenia skierują do osoby figurującej na umowie. Jeśli oszust działa w całym kraju, to po utracie dowodu zapewne poznamy także lepiej Polskę, tj. nowe komisariaty i sądy, w których trzeba będzie się tłumaczyć. Temat jest obszerny, ale w tym wpisie dotkniemy tylko jednego elementu tej płaszczyzny - czy zarzut podrobienia podpisu na umowie może być skuteczny, jeśli podnosimy go dopiero w postępowaniu przeciwegzekucyjnym ? Czytaj więcej

radca prawny
ALEKSANDER KUNICKI

