Praktycy, a w szczególności sędziowie, są dość sceptycznie nastawieni do dowodu z zeznań świadków. Stronniczość, niepamięć, zła wola, przemieszanie faktów z ocenami - to nie pozwala przyjmować wszystkich wypowiedzi zeznających za prawdziwe. Jeden chce dobrze wypaść przed sądem, inny przed stroną. Jeden stara się powiedzieć jak najmniej, a drugi nie dopuszcza myśli, że na jakieś pytanie nie udzieli odpowiedzi, nawet jeśli będzie musiał pewne fakty wykreować. Co innego dokument - będzie miał taką samą treść czytany i dziś, i za pół roku. Świadek zaś dzisiaj powie tak, a za pół roku już inaczej. W sprawach, opierających się o przeciwstawne stanowiska stron oparte o zeznania, sądy mają twardy orzech do zgryzienia. Komu uwierzyć. Sąd I instancji ma o tyle łatwiej, że ma z tym świadkiem kontakt. Sąd II instancji, o ile nie trafi się nagrywanie rozprawy, takiej możliwości już nie ma. Wówczas nawet mały drobiazg może być tym niuansem, która przeważy szalę na jedną stronę. Czytaj więcej
Tagi: przyczynienie
Przyczynienie się do wypadku a odszkodowanie
Należyte „wycenianie” szkód niemajątkowych - związanych ze skutkami wypadków drogowych - to „temat - rzeka”. Równie szeroki, co niemożliwy do ujęcia w matematyczne reguły. W Internecie pełno jest wpisów na ten temat, przy czym każdy z nich, nawet jeśli zawiera konkretne kwoty, nie ma w istocie przełożenia na naszą, czyli indywidualną i jednostkową, sprawę. Warto jednak spojrzeć czasem na inne, bardziej teoretyczne aspekty tego zagadnienia. W tym przykładowe podejście sądów powszechnych do wzajemnej relacji pomiędzy przyczynieniem a wysokością świadczenia oraz aspektu „odpowiedniości” obu tych instytucji. Czytaj więcej


