PYTANIE:
Ojciec zmarł niecały rok temu. Był hazardzistą. Niedawno dowiedziałem się, że w ostatnich miesiącach swego życia wysprzedał prawie wszystkie należące do niego grunty, żeby oddać karciane długi i mieć gotówkę na dalszą grę. Okoliczni rolnicy wiedzieli o jego kłopotach i kupowali żyzną ziemię za cenę ugoru. Czy jako syn, jedyny spadkobierca, mogę jakoś domagać się zwrotu tych działek ?
ODPOWIEDŹ:
TAK. Należałoby zastanowić się nad sformułowaniem roszczeń opartych o instytucję wyzysku. Termin na realizację wynikających z niej uprawnień wynosi dwa lata od dnia zawarcia umowy sprzedaży i podlegają one dziedziczeniu. Sprawa nie należy do najłatwiejszych i wszystko zależy od możliwości udowodnienia w sądzie ustawowych przesłanek wyzysku: przymusowego położenia ojca w chwili zawierania umowy (z uwagi na długi oraz uzależnienie od hazardu), świadomości jego kontrahentów co do tego położenia, rażącej dysproporcji świadczeń wzajemnych. Samo odzyskanie działek wiązałoby się już później z koniecznością zwrotu ceny, o ile w ogóle doszłoby do unieważnienia umowy, a nie jedynie zobowiązania przez sąd kupujących do dopłacenia różnicy ceny.


