W maju b.r. ma wejść w życie rozbudowana nowelizacja kodeksu postępowania cywilnego. W prasie tematycznej prezentowana jest ona przede wszystkim jako zmiana skutkująca zniesieniem postępowania gospodarczego. Z punktu widzenia profesjonalnego pełnomocnika trend ten trudno uznać za korzystny, tym bardziej, że inne regulacje k.p.c. i tak umożliwiają przewodniczącemu wprowadzenie odpowiedniej dyscypliny dla przedstawiania tez i dowodów w sprawie. Pomijając ten popularny wątek warto wskazać na inne niszowe zmiany, które zaplanował dla nas ustawodawca.
Jedną z nich jest – dość intrygujące w zakresie motywów – wyłączenie dotychczasowej zasady, że w trakcie odbierania od świadka przyrzeczenia, z uwagi na doniosłą rolę tegoż, również sędziowie powinni powstać. Wraz z nowelizacją sędziowie będą mogli odbierać przyrzeczenie na siedząco. Pozytywną zmianą – w zakresie ujednolicenia terminów na wnoszenie poszczególnych środków zaskarżenia – jest ustalenie, że pozwany przeciwko któremu zapadł wyrok zaoczny, może złożyć sprzeciw w ciągu dwóch tygodni od doręczenia mu wyroku. Obecnie na taki sprzeciw przewidziano jeden tydzień.
Kolejne uproszczenie zawiera się w regulacji, iż termin na wniesienie apelacji jest zachowany, jeżeli strona wniosła w tym terminie apelację do sądu drugiej instancji. Dotychczas skierowanie apelacji bezpośrednio do sądu odwoławczego kończyło się z reguły niekorzystnie dla skarżącego. Widocznie skala tych „pomyłek” wśród skarżących, którzy nie decydowali się na pomoc fachowego pełnomocnika, była na tyle duża, że względy społeczne przekonały ustawodawcę do wprowadzenia stosowanej modyfikacji w tym zakresie.


