Przeskocz do treści

Odszkodowanie za przegrany proces

Poruszając różne wątki związane z roszczeniami odszkodowawczymi, nie wypada pominąć milczeniem zagadnienia, które dotyczy bezpośrednio własnej grupy zawodowej. Każdy, kto zawodowo wykonuje jakiekolwiek usługi, styka się w końcu z niezadowolonym klientem. Powody mogą być różne - od faktycznego błędu w sztuce, poprzez niedoskonałość w komunikacji, która wywołuje określone i nieprawdziwe wyobrażenie, aż nawet po brak stabilności emocjonalnej u klienta (eufemizm) lub czyste życiowe cwaniactwo (poparte tupetem) w celu wyłudzenia usługi. Tzw. "trudny klient" zdarza się wszędzie. Ile osób, tyle możliwości. Ile decyzji, tyle potencjalnych błędów. Nie da się zadowolić wszystkich. Do usług zaliczamy także oczywiście usługi prawne i tego dotyczy ten krótki wpis.

Czy można żądać odszkodowania od prawnika za niewłaściwie wykonaną usługę ? Można, gdyż wynika to z reguł ogólnych prawa zobowiązań. Takie sprawy się zdarzają i dotykają wszelkich grup zawodowych - radców prawnych, adwokatów, notariuszy. Mylą się także sądy (czego dowodzą skuteczne apelacje i skargi kasacyjne) i inne organy państwowe. "Mecenas położył mi proces". "Karygodne zaniedbania pełnomocnika". Różne rzeczy można wyczytać w internecie. Dużo lektury mają też organy dyscyplinarne poszczególnych samorządów, czy towarzystwa ubezpieczeniowe. Najlepiej uwidacznia się to wszystko przy sprawach o zlecenie zastępstwa procesowego. Jest bowiem pewien aspekt typowych usług prawnych, który - jak wynika z przeglądu orzecznictwa i własnych doświadczeń - nie dociera do świadomości niektórych klientów. Otóż taka usługa jest najczęściej umową starannego działania, a nie rezultatu.

Co z tego wynika ? Otóż to, że niekorzystny wyrok w sprawie sądowej prowadzonej przez pełnomocnika nie oznacza automatycznie, że mecenas popełnił błąd skutkujący odpowiedzialnością odszkodowawczą. Liczy się staranność w działaniu, czyli przejaw aktywności procesowej, czy to w postaci formułowanych pism procesowych, czy ogólnej koncepcji procesowej.

Inny typowy "case" rodzący roszczenia odszkodowawcze ? "Zgubienie" terminu dla środka odwoławczego. Mecenas przyjął zlecenie napisania apelacji, ale nie uczynił tego w terminie. Klient ma prawo być oburzonym i niewątpliwie jest to błąd po stronie prawnika. Pytanie, czy zawiniony, ale to już inne zagadnienie. Klient zwraca się o odszkodowanie i zazwyczaj zrównuje je z roszczeniem, którego nie uzyskał z uwagi na fakt, że niekorzystny dla niego wyrok I instancji się uprawomocnił. Zwrot wpłaconego honorarium za niewykonaną usługę to inny temat. Czy taka sytuacja uprawnia klienta do uzyskania oczekiwanego odszkodowania ? Czy w istocie można zapewnić sobie kwotę objętą pozwem od własnego pełnomocnika w trybie odszkodowania ? Cóż, "to zależy" 😉

Specyfika takich spraw odszkodowawczych polega na tym, że sąd I instancji badający taki pozew, musi "zabawić" się w II instancję. Czyli ocenić potencjalną skuteczność apelacji. Czyli w praktyce - ocenić wyrok innego sędziego sądu I instancji, a czasem kolegi z wydziału, gdyż często właściwość miejscowa sporu pierwotnego i odszkodowawczego jest tożsama. W tych okolicznościach strony dążą po prostu do przeniesienia sprawy do wyższej instancji. Pozwala to ocenić przez sąd w II instancji - w sprawie odszkodowawczej - szanse powoda w pierwotnym postępowaniu sądowym, mimo braku apelacji. A ponieważ sądy odwoławcze są wyspecjalizowane w wyłapywaniu błędów I instancji, w tym wiele rzeczy dostrzegają z urzędu, to takie dążenie jest funkcjonalnie uzasadnione. I dopiero w przypadku, gdy będziemy potrafili przekonać sąd, że złożenie apelacji mogło faktycznie doprowadzić do zmiany wyroku, to wówczas dokładamy brakującą cegiełkę do ustalenia związku przyczynowo skutkowego.

Poniżej bardziej szczegółowe odniesienie do tego tematu - zaczerpnięte z uzasadnienia Sądu Apelacyjnego w Poznaniu - Sygn. akt I ACa 761/12. Z tą różnicą, że tutaj chodziło o uchybienie w obowiązku złożenia skargi o stwierdzenie niezgodności prawomocnego orzeczenia z prawem

Sąd Okręgowy przyjął, że pozwany nie dołożył należytej staranności i nie złożył skargi o stwierdzenie niezgodności prawomocnego orzeczenia z prawem ( K. 115), jednakże samo stwierdzenie niedołożenia należytej staranności to tylko jedna z koniecznych przesłanek ewentualnej odpowiedzialności odszkodowawczej, gdyż skarżąca było obowiązana udowodnić także pozostałe przesłanki, czyli szkodę oraz związek przyczynowy pomiędzy zawinionym zaniechaniem, a szkodą, którego to dowodu nie przeprowadziła. G. K. powinna była wykazać, że dochowanie staranności i złożenie przez pozwanego przedmiotowej skargi doprowadziłoby do jej uwzględnienia i stwierdzenia przez Sąd Najwyższy niezgodności orzeczenia z prawem. Taki wynik postępowania przed Sądem Najwyższym powinien być wykazany co najmniej z dużym prawdopodobieństwem. Sam fakt zaniechania złożenia skargi przez ustanowionego z urzędu pełnomocnika nie stwarza jeszcze podstaw do odszkodowawczej odpowiedzialności tego pełnomocnika, gdyż istotne jest jakie skutki wywołało zaniechanie pełnomocnika. Samo zaniedbanie pełnomocnika należy do sfery faktów, natomiast ocena czy i jakie wywołało ono następstwa w stosunkach prawnych łączących strony, podlega rozstrzygnięciu sądu ( tak, w odniesieniu do zaniechania złożenia przez profesjonalnego pełnomocnika apelacji w terminie, Sąd Apelacyjny w Poznaniu w wyroku z dnia 14 stycznia 2009 r. , I ACa 915/08 , niepublik.). Przyjmuje się w orzecznictwie, że rzeczą sądu rozpoznającego powództwo odszkodowawcze jest ocena sprawy, w której zapadło orzeczenie mające zostać zaskarżone skargą o stwierdzenie jego niezgodności z prawem, gdyż tylko w ten sposób możliwe jest ustalenie istnienia bądź nieistnienia przesłanek odpowiedzialności odszkodowawczej. Należy przyjąć , iż kognicja sądu odszkodowawczego ogranicza się przy tym do ustalenia, czy kwestionowane orzeczenie jest niezgodne z prawem, przy czym ta wadliwość musi mieć charakter kwalifikowany, elementarny i oczywisty, gdyż tylko w takim wypadku orzeczeniu można przypisać cechy bezprawności. Jeżeli sędzia nie wykracza poza sferę przyznanej jemu swobody, pozostaje w zgodzie z własnym sumieniem i prawidłowo dobiera standardy orzecznicze, to działa w ramach porządku prawnego ( tak Sąd Najwyższy w postanowieniu z dnia 26 stycznia 2007 r., V CSK 292/06, niepublik. oraz w wyroku z dnia 23 listopada 2011 r., IV CNP 14/11 , niepublik.).

Sformułowana przez Sąd I instancji ocena prawomocnego orzeczenia, wobec którego miała być złożona skarga o stwierdzenie jego niezgodności z prawem nie budzi zastrzeżeń i tę ocenę Sąd odwoławczy podziela. Orzeczenia Sądu Rejonowego oraz Sądu Okręgowego w sprawie III RC 245/05 ( I 1 Ca 35/06) nie budzą wątpliwości w zakresie ich zgodności z prawem oraz rzeczywistym stanem faktycznym i istnieją pełne podstawy do stwierdzenia, iż omawiana skarga byłaby oddalona, tym bardziej iż powódka w swych zarzutach odnosi się częściowo do ustaleń faktycznych, czy oceny okoliczności faktycznych, w zakresie twierdzeń Sądów o braku istnieniem niedostatku po stronie powódki. Sąd Najwyższy orzeka w ramach omawianego postępowania skargowego jedynie o niezgodności orzeczenia z prawem, a nie zasądza alimenty, jak chciałby tego powódka, przy czym stwierdzenie niezgodności orzeczenia z prawem nie uchyla prawomocności czy mocy obowiązującej zaskarżonego orzeczenia. Stwierdzenie niezgodności prawomocnego orzeczenia z prawem otwiera jedynie drogę do dochodzenia odszkodowania od Skarbu Państwa. Ponadto ewentualne stwierdzenie niezgodności prawomocnego orzeczenia z prawem nie odnosiłoby się do innych orzeczeń zapadłych wobec powódki, w szczególności wcześniejszych czy późniejszych spraw alimentacyjnych, które zakończyły się niekorzystnym dla skarżącej wynikiem.

Twierdzenia powódki, że ewentualne uwzględnienie skargi zapobiegłoby negatywnym zdarzeniom w życiu skarżącej, wymienionym w apelacji, a odnoszącym się głównie do jej sytuacji materialnej, są gołosłowne i niewykazane. Brak udowodnienia nie tylko jakiegokolwiek związku przyczynowego pomiędzy zaniedbaniem pozwanego, a rzekomymi szkodami powódki wymienionymi w środku odwoławczym( np. wykreślenie z rejestru członków spółdzielni, czy zasądzenie świadczeń alimentacyjnych od powódki na rzecz syna), lecz także wysokości tych szkód. Również w tej kwestii Sąd II instancji podziela rozważania Sądu Okręgowego.

Masz podobny problem prawny ?
Skontaktuj się z nami - postaramy się pomóc !

Jak zlecić sprawę lub umówić się na konsultacje - informacje




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Publikacja komentarza wymaga akceptacji administratora - bez akceptacji komentarz nie będzie widoczny dla innych użytkowników. Dodawanie komentarzy nie wymaga logowania ani podawania jakichkolwiek danych. Aprobowane będą wyłącznie komentarze nawiązujące do tematyki wpisu - uzupełnienia, sprostowania, polemiki, pytania dodatkowe. Odrzucone zostaną wszelkie komentarze naruszające ten wymóg, ale także te stanowiące reklamę, zawierające dane osobowe (nazwisko, adres e-mail), odnośniki, pomówienia lub wulgaryzmy, jak też treści zdublowane lub nic nie wnoszące do dyskusji. Administrator nie jest zobligowany weryfikować komentarzy oczekujących na moderację w żadnym konkretnym terminie, ani też odpowiadać na komentarze. Aprobata komentarza nie oznacza potwierdzenia przez Kancelarię treści objętych komentarzem. Komentarze są publicznie dostępne i mogą być w uzasadnionych przypadkach edytowane lub usuwane przez administratora. Stanowią one wyłącznie wyraz poglądów ich autora, który świadomie i dobrowolnie zdecydował się na zamieszczenie ich w ramach polemiki lub dyskusji na Portalu w celu upublicznienia.
Prawnik z Lublina
radca prawny
ALEKSANDER KUNICKI
`Prawo w praktyce` stanowi część WWW.LUBELSKIEKANCELARIE.PL . Administratorem Portalu jest Lubelskie Kancelarie - Aleksander Kunicki Kancelaria Radcy Prawnego. Wykorzystywanie prezentowanych tu materiałów i treści bez zgody Administratora i autora jest zabronione. Umieszczanie odniesień i zapożyczeń treści jest dozwolone pod warunkiem podania źródła oraz hiperłącza (link bez atrybutu nofollow) do strony źródłowej.

Treści zamieszczane na stronie mają jedynie charakter informacyjny i nie stanowią pomocy (porady) prawnej, nie są również aktualizowane w przypadku zmiany stanu prawnego. Prezentują jedną z dopuszczalnych wersji interpretacji powszechnie obowiązujących przepisów prawa, przedstawioną zazwyczaj w układzie hipotetycznych pytań i odpowiedzi. Wszelkie wątpliwości związane z treścią bloga, w szczególności w związku z samodzielnie prowadzonymi sprawami sądowymi, należy konsultować z adwokatem lub radcą prawnym w ramach odrębnie zlecanej usługi prawnej. Kancelarie i Administrator nie ponoszą odpowiedzialności za jakikolwiek skutek wykorzystania przedmiotowych treści przez inne osoby. Treść pełnej noty prawnej jest dostępna pod tym odnośnikiem.

Blog `Prawo w praktyce` służy informowaniu w przedmiocie specjalizacji, praktyki oraz form usług i pomocy prawnej świadczonych przez prawników powiązanych z www.lubelskiekancelarie.pl.Oferta Kancelarii dotyczy spraw cywilnych (majątkowych, odszkodowań, nieruchomości, umów), spadkowych, rodzinnych, gospodarczych, administracyjnych, karnych. Radca prawny specjalizuje się w obsłudze prawnej firm, prawie kontraktów, konsumenckim oraz procesowym, związanym ze sprawami sądowymi w Lublinie i okolicach.

Powered by WordPress. Enhanced by Google.