Postępowanie karne poprzedza znaczną część spraw cywilnych o odszkodowanie. Potwierdzenie winy w procesie karnym zamyka zazwyczaj temat odpowiedzialności sprawcy, a wykorzystanie trybów procedury karnej jest wygodniejsze i tańsze dla pokrzywdzonego (poszkodowanego). Pewne dylematy prawne pojawiają się natomiast w przypadku, gdy w wyroku karnym zostanie orzeczona nawiązka, a wyrok dotyczy sprawcy ubezpieczonego od odpowiedzialności cywilnej w ramach obligatoryjnej polisy OC. Czy taki skazany może domagać się od ubezpieczyciela zwrotu kwoty zapłaconej nawiązki?
Szczerze mówiąc, to chciałbym napisać, że ubezpieczyciel ma taki obowiązek i kropka. Że odczuwalną dla skazanego dolegliwością finansową powinna być grzywna, zasądzana obok innych sankcji (pozbawienie wolności, zakaz prowadzenia pojazdów). A świadczenia na rzecz pokrzywdzonego powinny być dla skazanego ostatecznie neutralne - czyli podlegać zwrotowi z OC. Choć oczywiście temat jest kontrowersyjny i nie można zapominać, że większe wypłaty z odszkodowania to większe koszty wykupu OC, itp, itd. Ale nie jest to takie proste, a przynajmniej nie było przed nowelizacją kodeksu karnego. Zamiast zatem publikować wyroki, z którymi jest mi się łatwo zgodzić, poniżej dwa orzeczenia przedstawiające mniej korzystne dla skazanego zapatrywanie. Bez dodatkowego komentarza - takie właśnie jest prawo. Chociaż, może malutka wzmianka - od jakiegoś czasu nawiązka nie jest już środkiem karnym.
III Ca 1516/16 - uzasadnienie Sąd Okręgowy w Łodzi z 2017-02-09
Przede wszystkim błędna była konstatacja Sądu Rejonowego, który oparł się na argumentacji Sądu Najwyższego zawartej w uchwale z 13 lipca 2011 roku (III CZP 31/11, OSNC 2012/3/29, Lex nr 852336), że dotyczy ona także nawiązki. Przywołane orzeczenie nie dotyczy środka karnego w postaci nawiązki i nie sposób odnosić do niej argumentów, które dotyczą zwrotu świadczenia zapłaconego na rzecz pokrzywdzonego.
Sąd Okręgowy w pełni aprobuje natomiast argumenty przytoczone w uchwale Sądu Najwyższego z 21.12.2006 r.( III CZP 129/06, OSNC 2007, Nr 10, poz. 151 z glosą częściowo krytyczną J. K., J. M.- (...), MoP 2008, Nr 7, s. 380 i n.), które przekonują o konieczności oddalenia powództwa. W przywołanym orzeczeniu wskazano, że sprawca wypadku komunikacyjnego, od którego zasądzono nawiązkę na podstawie art. 46 § 2 i art. 48 k.k. (a z taką sytuacją mieliśmy do czynienia w tej sprawie), nie może domagać się od ubezpieczyciela - na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów - zwrotu nawiązki zapłaconej pokrzywdzonemu. Pogląd ten oparto na przekonujących rozważaniach, które Sąd Okręgowy w pełni popiera, że prawnokarny obowiązek naprawienia szkody i nawiązka (art. 46 i art. 48 k.k.) należą do środków karnych przewidzianych w art. 39 k.k. W literaturze prawa karnego szeroko analizowano konstrukcję prawną, podstawę zasądzania, cele stosowania i właściwości prawne tych środków. Stwierdzono m.in., że orzeczenie o prawnokarnym obowiązku naprawienia szkody (art. 46 § 1 k.c.) wymaga wykazania szkody i jej wysokości, przy czym szkoda ta musi istnieć w chwili orzekania przez Sąd karny. Do orzekania o omawianym obowiązku stosuje się posiłkowo przepisy prawa cywilnego dotyczące problematyki szkody (np. pojęcie szkody, określenie jej wysokości, sposobu naprawienia). W razie trudności z udowodnieniem wysokości szkody zamiast obowiązku jej naprawienia Sąd karny może orzec nawiązkę na rzecz pokrzywdzonego (art. 46 § 2 k.k.). Jako podstawę prawną orzekania o obowiązku naprawienia szkody eksponuje się przepisy prawa karnego, a nie cywilnego, co oznacza możliwość odstąpienia w tym zakresie od reguł prawa cywilnego (np. zasady pełnego odszkodowania) w celu osiągnięcia celów właściwych dla prawa karnego. Jednakże rozstrzygnięcie w wyroku karnym o obowiązku naprawienia szkody nie eliminuje możliwości wytoczenia powództwa przed Sądem cywilnym, jeżeli Sąd karny nie uwzględnił wszystkich roszczeń pokrzywdzonego.
W literaturze prawa karnego i judykaturze Sądu Najwyższego eksponuje się także trafne stanowisko, że de lege lata brak zakazu orzekania przez Sąd karny obowiązku naprawienia szkody i nawiązki na podstawie art. 46 k.k., mimo istnienia ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej sprawcy wypadku komunikacyjnego. W uchwale Sądu Najwyższego z 20.6.2000 r. (I KZP 5/00 ,OSNKW 2000, nr 7-8, poz. 55) trafnie stwierdzono, że korzystanie przez sprawcę przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji z ubezpieczenia od odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów nie wyłącza ani nakazu orzeczenia obowiązku naprawienia szkody (art. 46 § 1 k.k.), ani możliwości orzeczenia zamiast tego obowiązku nawiązki określonej w przepisie art. 46 § 2 k.k.
IV Ca 51/16 - wyrok z uzasadnieniem Sąd Okręgowy w Słupsku z 2016-02-19
W uzasadnieniu postanowienia składu siedmiu sędziów z dnia 24.2.2006 r.( III CZP 95/05 , L.) Sąd Najwyższy stwierdził, że korzystanie przez sprawcę przestępstwa przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji z ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych nie wyłącza orzeczenia naprawienia szkody lub nawiązki w wyroku karnym (art. 46 § 1 i § 2 k.k.).
Normatywny zasięg stworzonej przez umowę ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej odpowiedzialności gwarancyjnej ubezpieczyciela, prawny charakter środków karnych przewidzianych w przepisach kodeksu karnego oraz zasadniczy cel orzekania przez sąd karny o tzw. kompensacyjnych środkach karnych, w tym nawiązki na podstawie art. 46 § 2 w związku z art. 48 k.k. przemawia za tym, że pozwany nie ponosi odpowiedzialności za zapłatę nawiązki obciążającej ubezpieczonego posiadacza pojazdu.
Odpowiedzialność gwarancyjna ubezpieczyciela odnosi się jedynie do cywilnej odpowiedzialności odszkodowawczej sprawcy szkody, a nie do jego ewentualnej odpowiedzialności karnej. Po drugie, nie ma uzasadnionych podstaw do twierdzenia, że umieszczenie w przepisach kodeksu karnego grupy środków karnych o silnie zarysowanych w nich cechach kompensacyjnych oznacza w istocie koncepcję legislacyjną polegającą na ulokowaniu mechanizmów właściwych prawu cywilnemu w sferze odpowiedzialności karnej w celu ułatwienia poszkodowanemu uzyskania stosownego odszkodowania. Takie założenie może, oczywiście, przemawiać za podjęciem próby obrony stanowiska, że odpowiedzialność gwarancyjna ubezpieczyciela - wynikająca z umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych - powinna obejmować także obowiązek zapłaty nawiązki nałożony w wyroku karnym na sprawcę wypadku komunikacyjnego (ubezpieczonego). Tymczasem w literaturze prawa karnego eksponuje się jedynie subsydiarne znaczenie unormowań prawa cywilnego w zakresie instytucji prawa odszkodowawczego (np. samo określenie szkody, sposobu jej naprawienia, zakresu obowiązku odszkodowawczego, przyczynie się poszkodowanego). Dla określenia prawnej natury i zasad funkcjonowania odszkodowawczych środków karnych, w tym nawiązki przewidzianej w art. 46 § 2 k.k., podstawowe znaczenie przypisuje się natomiast regulacjom karnego prawa materialnego i procesowego. W rezultacie środki karne orzekane są przez Sąd karny w ramach reżimu prawnego odpowiedzialności karnej sprawcy wypadku komunikacyjnego.
W rezultacie należy stwierdzić, że nawiązka orzeczona przez Sąd karny na podstawie art. 46 § 2 i art. 48 k.k. nie jest objęta ubezpieczeniem odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych i tym samym ubezpieczyciel nie odpowiada na podstawie umowy ubezpieczenia umowy odpowiedzialności cywilnej tego posiadacza za zapłatę nawiązki obciążającej ubezpieczonego posiadacza pojazdu. W konsekwencji sprawca wypadku komunikacyjnego, od którego zasądzono nawiązkę na podstawie art. 46 § 2 i art. 48 k.k. nie może domagać się od ubezpieczyciela - na podstawie umowy ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej posiadaczy pojazdów mechanicznych za szkody powstałe w związku z ruchem tych pojazdów - zwrotu nawiązki zapłaconej pokrzywdzonemu.


