Przeskocz do treści

Rozliczenie konkubinatu

Nie jest wielkim odkryciem teza, że konkubinat utrudnia pewne sprawy dotyczące sfery prawnej partnerów. W innych aspektach zewnętrznych często nie sposób odróżnić tej więzi od małżeństwa, ale w relacjach prawnych te dwie instytucje dzieli prawdziwa przepaść. Też w kontekście spraw majątkowych. O ile w małżeństwie wszystkie relewantne przepisy opierają się na wartości, jaką jest rodzina, o tyle przy związkach "na kocią łapę" ten aspekt nie ma wprost przeniesienia na regulacje kodeksowe. Dla prawa cywilnego w wielu przypadkach konkubent nie będzie się niczym różnił od kolegi z osiedla, choć oczywiście pewne oceny mogą być zróżnicowane z uwagi na motywację stron, czy zasady współżycia społecznego. Pomijamy też oczywiście zagadnienie rodzicielstwa. Brak pełnej ochrony w trakcie konkubinatu to jeszcze nic, w porównaniu z sytuacją, gdy związek się kończy. Najpierw buduje się wspólną przyszłość, potem trzeba to przełożyć na złotówki. A dedykowanych przepisów nie ma, więc praktyka poszukuje różnych mechanizmów, żeby tę lukę jakoś uzupełnić. Bo im więcej statystycznie konkubinatów, tym więcej generuje to różnorodnych problemów prawnych. Jak zatem w praktyce można rozliczyć konkubinat?

W praktyce konkubinat można rozliczać ... w bardzo różny sposób 😉 Wszystko zależy od stanu faktycznego. Raz partner po prostu będzie finansować remont domu partnerki, raz nabędą razem kampera celem wspólnych podróży, raz zainwestują w jakiś biznes jednego z nich, raz będą to przelewy finansowe na życie, czy spłata zadłużenia partnera. Do każdego przypadku trzeba dopasować inne przepisy. Dlatego są to bardzo trudne sprawy.

Prześledźmy jeden ze stanów faktycznych - na kanwie wyroku Sądu Okręgowego w Szczecinie. Partnerzy zainwestowali wspólnie w działalność gospodarczą w formie baru. Oficjalnie wszystko było zarejestrowane na partnerkę. Partner włożył wkład finansowy oraz osobiste zaangażowanie w prace związane z przygotowaniem lokalu. Udostępniał partnerce kontakty, brał udział w spotkaniach z usługodawcami. Z własnych środków robił przelewy, a także płatności gotówkowe. Te transakcje starał się odróżniać od przelewów na wspólne życie. Gdy powód robił przelewy na wspólne życie stron, czy też na potrzeby pozwanej, wpisywał w ich tytułach np. „kup se coś”, „kup se coś ładnego”, „zabrałaś kasę biednemu, wstydź się”, „na życie dla mojej ukochanej”.

Po przeanalizowaniu sprawy sąd I instancji oddalił powództwo. Przy okazji dał najwyraźniej - patrząc po zarzutach apelacji - do zrozumienia powodowi, że nie dołożył minimalnej staranności i nie zachował odrobiny zdrowego rozsądku nie zawierając z pozwaną, która była jego partnerką życiową, umowy w celem zabezpieczenia zwrotu należności uiszczanych za towary i usług. Tak, to na pewno mogło przekonać powoda do nieskładania apelacji. Wszyscy lubią słyszeć, że trzeba się było za(u)bezpieczyć. Nikomu nie w smak łatka "jelenia". A można było to przecież inaczej napisać. Delikatnie, z nawiązaniem do kultury - powodzie, nie wierz nigdy kobiecie ! Cytat z Budki Suflera w uzasadnieniu wyroku zrobiłby dziś furorę w internecie...

Inaczej do tej oceny podszedł sąd II instancji.

Podkreślić należy, że o ile na tle rozliczeń konkubinatu występuje w praktyce szereg problemów, to jednakże rozliczenie majątkowe po ustaniu faktycznego związku osobisto-majątkowego jest oczywiście możliwe i uzasadnione, a następuje na podstawie przepisów kodeksu cywilnego odpowiednich do treści stosunków ukształtowanych w danym związku (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 6 grudnia 2007 r., IV CSK 301/07).

Przy czym należy podkreślić, że do rozliczenia konkubinatu nie można stosować ani wprost ani przez analogię, przepisów z zakresu małżeńskich stosunków majątkowych (por. m.in. uchwałę z dnia 30 stycznia 1986 r., III CZP 79/85, OSNCP 1987, nr 1, poz. 2 i wyrok z dnia 16 maja 2000 r., IV CKN 32/00, OSNC 2000, nr 12, poz. 222). W obowiązującym prawie brak jest uniwersalnej podstawy rozliczeń konkubinatu i dlatego powszechnie przyjęło się, że stosować należy unormowania prawa cywilnego odpowiednie do indywidulanie ustalonego stanu faktycznego.

W toku postępowania o rozliczenie konkubinatu, inaczej niż w toku postępowania o podział majątku, nie wystarcza udowodnienie samego faktu pozostawania w konkubinacie oraz faktu, że konkubent w czasie trwania związku nabył lub powiększył określony majątek. Gdyby bowiem przyjąć takie twierdzenie, to ochrona interesów majątkowych konkubentów byłaby równa ochronie małżonków pozostających w ustroju wspólności majątkowej. Koniecznym jest więc wykazanie, że ukształtowane przez konkubentów więzi majątkowe uzasadniają podstawę do dokonania rozliczeń między konkubentami. W każdej takiej sprawie, przyjęcie prawnej podstawy rozliczenia jest uzależnione od konkretnego stanu faktycznego istniejącego w trakcie trwania związku. Istotne jest, że skoro konkubinat jest instytucją prawnie indyferentną, to możliwe jest regulowanie określonych kwestii majątkowych pomiędzy konkubentami w dowolny sposób - także w drodze czynności prawnych, w tym umów. Przysporzenia w ramach takiego związku mogą też następować bez umowy i mieć charakter odpłatny lub nieodpłatny. Nie jest również wykluczone powstanie współwłasności określonych składników majątkowych. Rozliczenia mogą przybierać postać rozliczeń wyrównawczych, związanych z przyczynieniem się przez jednego z konkubentów do powiększenia majątku drugiego z nich. Jeżeli wspólna aktywność konkubentów, ze względu na brak wymaganych przez prawo przesłanek, nie doprowadziła do wspólności określonych przedmiotów majątkowych, wzajemne rozliczenia mogą być dokonane na podstawie przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu, o rozliczeniu nakładów i wydatków na cudzą rzecz. Zastosowanie odpowiednich przepisów musi więc wynikać z ustalonego, konkretnego stanu faktycznego. Takie ukształtowanie stosunków majątkowych pomiędzy konkubentami przekłada się na zakres i sposób dowodzenia w sprawie z powództwa konkubenta domagającego się zwrotu kwot wyłożonych na majątek drugiego. I w tym aspekcie – sprostania ciężarowi dowodu - żądanie T. S. nie mogło zostać uwzględnione. Przy czym Sąd Okręgowy poszukując podstawy prawnej najbardziej odpowiedniej do rozliczenia świadczeń powoda przyjął, iż prawidłowym winny być stosowane per analogiam przepisy o spółce cywilnej.

Należy w tym miejscu wskazać, że Sąd Najwyższy w szeregu orzeczeń wskazywał przepisy, które posłużyć mogą w konkretnej sytuacji dla rozwiązania sporów majątkowych między byłymi partnerami. I tak w uchwale z dnia 30 stycznia 1985 r. przywoływanej przez powódkę, dopuścił możliwość stosowania przepisów o zniesieniu współwłasności. Później jednak możliwość taką ograniczył do rzeczy nabytych przez konkubentów na współwłasność, natomiast rozliczenie z tytułu wspólnego wzniesienia przez konkubentów budynku na gruncie stanowiącym własność wyłącznie jednego z nich, bądź z tytułu dokonania innych wspólnych nakładów na taką nieruchomość wyłączył z zakresu postępowania o zniesienie współwłasności (np. niepublikowane postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 1 kwietnia 1998 r., II CKN 684/97 i z 6 października 2004 r., II CK 47/04 oraz wyrok z dnia 21 listopada 1997 r., I CKU 155/97, Prok. i Pr. 1998/5/30). W innych orzeczeniach wskazywano na możliwość zastosowania przepisów o bezpodstawnym wzbogaceniu (wyrok SN z dnia 26 czerwca 1974 r., III CRN 132/74, LEX nr 7537 i z dnia 16 maja 2000 r., IV CKN 32/00), chociaż taką możliwość wykluczono wcześniej w uzasadnieniu uchwały z dnia 30 stycznia 1986 r. Tak zróżnicowane poglądy prezentowane na przestrzeni lat w orzecznictwie uzupełnić należy uwagą, że w piśmiennictwie rozważane są i inne koncepcje możliwych zasad rozliczeń, zawierające propozycje zastosowania przepisów o spółce cywilnej, o umowie zlecenia, o wynagrodzeniu za pracę czy też o roszczeniach uzupełniających, przewidzianych w art. 224-231 k.c., gdy jedno z konkubentów łożyło na majątek odrębny drugiego, wreszcie art. 231 k.c.

W realiach sprawy sąd II instancji przyjął spółkę cywilną, jako instytucję najlepiej pasującą do aspektów finansowych łączących konkubentów.

W konkretnych okolicznościach sprawy o możliwości sięgnięcia do odpowiednio stosowanych przepisów o spółce cywilnej świadczy występujące między stronami powiązanie celów osobistych z gospodarczymi. Z twierdzeń samego powoda wynika bowiem, iż w zakresie świadczeń objętych niniejszym pozwem nie należy ich traktować jako inwestycji w konkubinat stron, czy wspólne życie osobiste. Z materiału sprawy wyraźnie wynika, iż rozdzielał on wydatki na prezenty dla partnerki, wspólne bieżące życie, od tych czynionych na rzecz i w ramach działalności gastronomicznej. Należy jednak zgodzić się z zarzutami apelacji, iż podstawą inwestowania w działalność partnerki stanowiły względy osobiste i łączący strony stosunek konkubencki. W tym stanie rzeczy o ile ustalono, iż powód nigdy nie oświadczył wprost A. B., iż domagać się będzie rozliczenia zainwestowanych kwot, nie prowadził z pozwaną rozmów na temat zwrotu wydatkowanych środków, to jednakże globalne spojrzenie na tak ukształtowane stosunki rozpoczynające się od wspólnej decyzji co do rozpoczęcia działalności, jej przedmiotu, lokalizacji, poprzez jej wspólne prowadzenie (co potwierdzili zeznający w sprawie świadkowie), nakazuje przyjąć, iż powód oczywiście w przyszłości liczył o ile nie na zwrot zainwestowanych środków, to niewątpliwe na udział w zyskach, wyrażający się chociażby we wspólnym decydowaniu o kierunku ich zagospodarowania, a zatem w sposób zbliżony do stosunków łączących małżonków. W tym stanie rzeczy niewątpliwe stosunek prawny jaki powstał w wyniku inwestowania środków przez obie strony niniejszego sporu w działalność zarejestrowaną tylko na jednego partnera, w celu łącznego jej prowadzenia i osiągania wspólnych zysków miał podłoże w stosunku konkubenckim, przy czym cel osobisty jest tutaj ściśle powiązany z gospodarczym. Zatem najbardziej odpowiednim sposobem rozliczenia konkubinatu w zakresie objętym pozwem i w ustalonym stanie faktycznym będą przepisy regulujące spółkę cywilną, a mianowicie konstrukcję prawną obowiązującą przy rozwiązaniu takiej spółki.

Podkreślić więc należy, iż na skutek rozwiązania spółki cywilnej wygasa stosunek zobowiązaniowy spółki. Oznacza to, że wygasają wszystkie prawa i obowiązki przysługujące wspólnikom i obciążające ich jako strony umowy spółki. Wspólnicy tracą swój status wspólników jako podmiotów stosunku prawnego spółki. Drugą sferą, w której rozwiązanie spółki powoduje istotne skutki prawne, jest stosunek wspólności odnoszący się do wspólnego majątku wspólników. Dotychczasowa wspólność łączna ulega z chwilą rozwiązania spółki z mocy prawa przekształceniu we wspólność w częściach ułamkowych. Przepis art. 875 § 1 k.c. nakazuje stosować do niej przepisy o współwłasności w częściach ułamkowych, z zachowaniem przepisów art. 875 § 2 i 3 k.c., zgodnie z którymi z majątku pozostałego po zapłaceniu długów spółki zwraca się wspólnikom ich wkłady, stosując odpowiednio przepisy o zwrocie wkładów w razie wystąpienia wspólnika ze spółki. Pozostałą nadwyżkę wspólnego majątku dzieli się między wspólników w takim stosunku, w jakim uczestniczyli w zyskach spółki. Łączy się to z przewidzianym w art. 875 § 2 k.c. nakazem uprzedniego zapłacenia z majątku wspólnego długów spółki i zwrócenia wspólnikom z pozostałego po zapłaceniu długów spółki majątku wspólnego ich wkładów według zasad określonych w art. 871 § 1 k.c., co zakłada spieniężenie tego majątku. Zarówno zatem zwrot wkładów (art. 875 § 2 k.c.), jak i wypłata pozostałej, podlegającej podziałowi nadwyżki majątku wspólnego (art. 875 § 3 k.c.), powinna nastąpić w pieniądzu. W normalnym założonym przez wspomniany przepis toku zdarzeń wspólnicy powinni zatem ściągnąć wierzytelności oraz spieniężyć pozostały majątek wspólny, pokryć z tego majątku wszystkie długi spółki oraz, jeśli po pokryciu długów są na to środki, wypłacić wkłady, ewentualną zaś nadwyżkę w stosunku do długów i wkładów podzielić w sposób określony w art. 875 § 3 k.c. (tak Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 9 lutego 2000r. III CKN 599/98, OSNC 2000/10/179, Biul. SN 2000/10/4)

Ktoś jest ciekawy jak to się wszystko skończyło ? No to służę informacją - apelacja powoda została oddalona. Roszczenie nieudowodnione.

Skoro tak, to nie ulega wątpliwości, iż to na powodzie, który czy to w oparciu o bezpodstawne wzbogacenie czy roszczenie wspólnika po ustaniu spółki – wysokość dochodzonych kwot winien udowodnić. A w ocenie Sądu Odwoławczego wartość tego majątku (przez analogię traktowanego jako wspólnego), łącznie z czynionymi nakładami przez powoda i pozwaną, po rozliczeniu wierzytelności i długów spółki – mogła być wykazana tylko w drodze wiadomości specjalnych w postaci dowodu z opinii biegłego. Niemniej jednak powód zrezygnował z inicjatywny dowodowej w rzeczonym kierunku, co bacząc na zaoferowane dowody wprost prowadziło do konstatacji niewykazania żądania co do wysokości.

Powód przegrał sprawę. Sąd podszedł do tematu dość kompleksowo. Skoro powód sam podnosił biznesowy aspekt całego przedsięwzięcia, to zostało to na takie biznesowe tory przełożone. A w biznesie nie jest tak, że jak ktoś wkłada jakąś kwotę w rozruch działalności, to zawsze osiągnie taki stan, że zwrócą mu się te nakłady i jeszcze na tym zyska. Tym samym powód nie mógł w ocenie sądu domagać się 100 % tego, co zainwestował. Biznes przynosił bowiem straty. Sąd przeniósł więc ryzyko powodzenia biznesu także na powoda. Inaczej by to zapewne wyglądało, gdyby to była zwykła pożyczka - wtedy całe ryzyko obciążałoby pożyczkobiorcę. Cóż, jeszcze kilka takich orzeczeń i szybko zaniknie nisza na rynku usług prawniczych w postaci opracowywania quasi intercyz dla konkubentów.

Masz podobny problem prawny ?
Skontaktuj się z nami - postaramy się pomóc !

Jak zlecić sprawę lub umówić się na konsultacje - informacje




Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Publikacja komentarza wymaga akceptacji administratora - bez akceptacji komentarz nie będzie widoczny dla innych użytkowników. Dodawanie komentarzy nie wymaga logowania ani podawania jakichkolwiek danych. Aprobowane będą wyłącznie komentarze nawiązujące do tematyki wpisu - uzupełnienia, sprostowania, polemiki, pytania dodatkowe. Odrzucone zostaną wszelkie komentarze naruszające ten wymóg, ale także te stanowiące reklamę, zawierające dane osobowe (nazwisko, adres e-mail), odnośniki, pomówienia lub wulgaryzmy, jak też treści zdublowane lub nic nie wnoszące do dyskusji. Administrator nie jest zobligowany weryfikować komentarzy oczekujących na moderację w żadnym konkretnym terminie, ani też odpowiadać na komentarze. Aprobata komentarza nie oznacza potwierdzenia przez Kancelarię treści objętych komentarzem. Komentarze są publicznie dostępne i mogą być w uzasadnionych przypadkach edytowane lub usuwane przez administratora. Stanowią one wyłącznie wyraz poglądów ich autora, który świadomie i dobrowolnie zdecydował się na zamieszczenie ich w ramach polemiki lub dyskusji na Portalu w celu upublicznienia.
Prawnik z Lublina
radca prawny
ALEKSANDER KUNICKI
`Prawo w praktyce` stanowi część WWW.LUBELSKIEKANCELARIE.PL . Administratorem Portalu jest Lubelskie Kancelarie - Aleksander Kunicki Kancelaria Radcy Prawnego. Wykorzystywanie prezentowanych tu materiałów i treści bez zgody Administratora i autora jest zabronione. Umieszczanie odniesień i zapożyczeń treści jest dozwolone pod warunkiem podania źródła oraz hiperłącza (link bez atrybutu nofollow) do strony źródłowej.

Treści zamieszczane na stronie mają jedynie charakter informacyjny i nie stanowią pomocy (porady) prawnej, nie są również aktualizowane w przypadku zmiany stanu prawnego. Prezentują jedną z dopuszczalnych wersji interpretacji powszechnie obowiązujących przepisów prawa, przedstawioną zazwyczaj w układzie hipotetycznych pytań i odpowiedzi. Wszelkie wątpliwości związane z treścią bloga, w szczególności w związku z samodzielnie prowadzonymi sprawami sądowymi, należy konsultować z adwokatem lub radcą prawnym w ramach odrębnie zlecanej usługi prawnej. Kancelarie i Administrator nie ponoszą odpowiedzialności za jakikolwiek skutek wykorzystania przedmiotowych treści przez inne osoby. Treść pełnej noty prawnej jest dostępna pod tym odnośnikiem.

Blog `Prawo w praktyce` służy informowaniu w przedmiocie specjalizacji, praktyki oraz form usług i pomocy prawnej świadczonych przez prawników powiązanych z www.lubelskiekancelarie.pl.Oferta Kancelarii dotyczy spraw cywilnych (majątkowych, odszkodowań, nieruchomości, umów), spadkowych, rodzinnych, gospodarczych, administracyjnych, karnych. Radca prawny specjalizuje się w obsłudze prawnej firm, prawie kontraktów, konsumenckim oraz procesowym, związanym ze sprawami sądowymi w Lublinie i okolicach.

Powered by WordPress. Enhanced by Google.