Duża aktywność stowarzyszeń konsumenckich skutecznie zwiększa świadomość w przedmiocie praw konsumentów u przedsiębiorców prowadzących sklepy internetowe. Trudno odpowiedzieć na pytanie jak przygotować dobry wzorzec umowny dla danego sklepu, jako że jego kształt zawsze determinuje specyfika danej działalności oraz potrzeby i sposób prowadzenia konkretnego biznesu. Przedsiębiorca nie ma swobody w konstruowaniu treści regulaminu, gdyż wiążą go powszechnie obowiązujące przepisy prawa, do których w szczególności zalicza się płaszczyznę prawa konsumentów.
Modyfikując zatem postawione pytanie o optymalny wzorzec umowny, należałoby ująć zagadnienie precyzyjniej – czego należy unikać, a czego nie wolno pisać w regulaminach.
Śledząc ilość dostępnych w Rejestrze wpisów za najpowszechniejsze klauzule niedozwolone można uznać klauzule:
1. narzucające określoną właściwość miejscową sądów
2. uzależniające uwzględnienie reklamacji/skorzystania z prawa do odstąpienia od spełnienia określonych warunków dodatkowych (obowiązkowy zwrot paragonu, oryginalne opakowanie itp)
3. wyłączające odpowiedzialność sprzedawcy (za opóźnienie w dostawie, za błędy w opisach przedmiotu itp)
4. zastrzegające bezwarunkowe prawo sprzedawcy do zmiany regulaminu sklepu
5. wskazujące, że złożenie zamówienia oznacza akceptację regulaminu
6. określające, że koszt dostawy i odesłania towaru nie podlega zwrotowi
Przeglądając losowo wpisy w rejestrze mamy w zasadzie pewność, że pierwsza lub druga napotkana klauzula będzie stanowiła określoną wariację powyższych postanowień. Szybka lektura wpisów z tego roku pozwala przyjąć, że niemal 90 % klauzul dotyka tych właśnie zagadnień. Przedsiębiorcy narażają się na koszty i sankcje, mimo że analiza własnego regulaminu pod kątem choćby tych oczywistych klauzul nie jest zadaniem wymagającym wiedzy prawniczej.
Inna materia dotyczy przepisów sprzecznych z ustawą. Kodeks cywilny to nie jedyna regulacja, z którą powinni zapoznać się przedsiębiorcy. Przepisy szczególne wprowadzają szereg dodatkowych obowiązków o charakterze bezwzględnie obowiązującym. Wprowadzanie norm regulaminu sprzeciwiających się ustawie nie przyniesie żadnego pozytywnego efektu. Bardzo ryzykowne jest także wymuszanie zgody na przetwarzanie danych osobowych klienta na cele inne niż związane bezpośrednio z transakcją.
Przedsiębiorcy powinni wystrzegać się wszelkich autorytarnie narzucanych na swoich klientów obowiązków, jak również nie zakładać normatywie zrzeczenia się przez konsumenta określonych uprawnień. Sfera swobody w tworzeniu regulaminu jest zatem dość niewielka, a postanowienia wzorców muszą być precyzyjne i jednoznaczne. Dlatego w tym wypadku im mniej treści w regulaminie, tym lepiej. Poza podstawowymi i obligatoryjnymi postanowieniami nie ma zatem potrzeby nadmiernie regulaminu rozbudowywać, jeśli nie posiada się odpowiedniej wiedzy prawnej w tym zakresie. Trafniej jest zatem pominąć jakieś kwestie, które i tak regulują przepisy prawa, aniżeli silić się na własną, twórczą i zazwyczaj jednostronną interpretację tych przepisów.
Klauzule abuzywne to specyficzna instytucja prawna. Nie ma znaczenia, czy jakikolwiek konsument „ucierpiał” z powodu zastosowania ich w regulaminie, liczy się sama możliwość zawarcia umowy w oparciu o taki wzorzec. Analiza jest zazwyczaj oderwana od konkretnego stanu faktycznego i główne rozważania mają charakter hipotetyczny. Potrzeby biznesu z pewnością nie sprzyjają stosowaniu takiej perspektywy, dlatego niestety na stronach sklepów wciąż powtarzane są te same błędy, na których zarabiają aktywne stowarzyszenia konsumenckie.
Można również wskazać aspekt praktyczny minimalizujący szansę na otrzymanie pozwu ze strony stowarzyszeń zarabiających na klauzulach. Największym sprzymierzeńcem osób polujących na klauzule dla zysku jest bowiem google. Jeśli regulamin danego sklepu nie będzie indeksowany w tej wyszukiwarce, a jego treść nie będzie czytelna dla botów (np, format jpg), to ryzyko znalezienia klauzuli przez kogoś innego, niż klient sklepu, zdecydowanie się zmniejszy. Niezależnie od takiej konstatacji nie może być jednak wątpliwości, że jedynym rekomendowanym rozwiązaniem pozwalającym uniknąć procesu przed SOKiK jest przestrzeganie prawa konsumentów i wyrzucenie z regulaminu wszelkich klauzul. Można to zrobić samodzielnie na podstawie lektury rejestru, można również zlecić usługę sprawdzenia regulaminu e-sklepu prawnikom.


