Przeskocz do treści

Fotka na profilu jako przyczyna zwolnienia

Media społecznościowe ułatwiają komunikację i pozwalają utrzymać bieżący kontakt ze znajomymi. To, co trafia do internetu, staje się jednak informacją powszechnie dostępną. Ma do niej wgląd duży krąg osób, nasi znajomi, znajomi znajomych, a z czasem w zasadzie każdy. Czy wizyta w ciekawym miejscu zasługuje na informację na profilu ? Czy nie jest to forma ekshibicjonizmu ? Czy nie zapewniamy wszystkim nadmiernego wglądu w naszą prywatność? A może łatwiejsze pytanie - czy rozsądne jest publikowanie zdjęć z wyjścia towarzyskiego w czasie, gdy przebywamy na zwolnieniu lekarskim ? Cóż ...

Powódka wniosła sprawę do sądu pracy w związku z rozwiązaniem stosunku pracy. Źródłem problemu była papugarnia, a dokładniej - zdjęcie z odwiedzin w tym miejscu.

Wskazała, że w okresie od 15 maja 2018 roku do dnia 28 maja 2018 roku przebywała na zwolnieniu lekarskim z powodu bólu kolana, a na zwolnieniu lekarskim mogła chodzić. Podano, że powódka w czasie zwolnienia była z córką oraz znajomymi na zakupach, a w drodze powrotnej wstąpili do papugarni ,,C.''. Wieczorem powódka dodała zdjęcie na portalu społecznościowym F.. Po powrocie do pracy pracodawca wezwał powódkę na rozmowę i zwolnił ją z pracy sugerując się zdjęciem na F..

Stan faktyczny sprawy był dość prozaiczny.

W okresie od 15 maja 2018 roku do 28 maja 2018 roku powódka przebywała na zwolnieniu lekarskim z powodu bólu kolana. Na zwolnieniu lekarskim widniał zapis, że powódka może chodzić. Powódka w trakcie zwolnienia lekarskiego wiedziała, że ma prawo iść do apteki, do sklepu, wyjść na krótki spacer. Robiła zakupy codziennego użytku.

Pod koniec zwolnienia lekarskiego powódka wraz z ojcem swojego dziecka M. B. (2), córką oraz znajomymi udała się do Galerii Handlowej w K.. Tam najpierw wraz z partnerem udała się do biura (...) w sprawie wspólnego wyjazdu. Powódka do biura podróży nie musiała udać się osobiście, sprawy w biurze podróży nie musiała też załatwić w Galerii w K.. Można to było załatwić w biurze w G. lub korespondencyjnie. Z biura podroży powódka weszła do apteki po chusteczki dla córki. W drodze powrotnej powódka wraz ze znajomymi udała się do papugarni. Powódka miała na nodze założoną ortezę. W godzinach wieczornych powódka zamieściła na portalu społecznościowym F. zdjęcia z pobytu w papugarnii, chcąc pochwalić gdzie była i co zwiedzała. Powódka zawsze zamieszcza na portalu społecznościowym zdjęcia, jeśli jej się podobają i jeśli chce się nimi pochwalić.

Po powrocie do pracy ze zwolnienia lekarskiego poproszono powódkę by stawiła się u dyrektora M. P.. W trakcie rozmowy z nim powódka opowiedziała o problemach z kolanem. Powódka przyznała także, że była w papugarni.

Dalej Sąd Rejonowy ustalił, że oświadczeniem woli z dnia 30 maja 2018 roku pozwana rozwiązała z powódką umowę o pracę bez zachowania okresu wypowiedzenia z powodu ciężkiego naruszenia obowiązków pracowniczych, a mianowicie wykorzystywania zwolnienia chorobowego w sposób niezgodny z jego przeznaczeniem, polegającym na udziale w wycieczkach turystyczno-rekreacyjnych zamiast poddawania się procesowi leczniczemu. Po otrzymaniu rozwiązania umowy o pracę powódka przeczytała jego treść, była w amoku. Treść wypowiedzenia zrozumiała w domu.

Pierwsza instancja podeszła do sprawy bardzo rygorystycznie.

Zdaniem Sądu Rejonowego powódka udając się do galerii handlowej, a następnie do papugarnii nadużywała zwolnienia lekarskiego. Miała ona świadomość ewentualnych komplikacji przy tego typu bólu kolana. Wprawdzie wyżej wskazany wyjazd powódki miał miejsce pod koniec zwolnienia lekarskiego , to nie mogło umknąć uwadze, że powódka na czas tego wyjazdu założyła ortezę. Sąd Rejonowy miał na uwadze, że wyjazd do galerii nie należał do wyjazdu związanego z wykonaniem zakupów bieżących. Co więcej, powódka sama przyznała, że w drodze powrotnej „spontanicznie” udała się ze znajomymi do papugarni. Powódka zachowywała się zatem tak, jakby nie przebywała na zwolnieniu lekarskim, a miała po prostu czas wolny.

Sąd Rejonowy wskazał również, że adnotacja na zwolnieniu lekarskim „ może chodzić” nie uprawnia pracownika do prowadzenia normalnego trybu życia – z wyłączeniem świadczenia pracy, bo byłoby to sprzeczne z celem zwolnienia lekarskiego, a także nielojalne wobec pracodawcy. Jeżeli podczas zwolnienia lekarskiego pracownik może wychodzić z domu, to winien stosować się do zaleceń lekarza w celu odzyskania zdrowia. Adnotacja na zwolnieniu lekarskim „pacjent może chodzić” upoważnia pracownika do wykonywania zwykłych czynności życia codziennego, np. poruszanie się po mieszkaniu, udanie na zabieg czy kontrolę lekarską. Oznacza to, że osoba przebywająca na zwolnieniu może wykonywać jedynie czynności niezbędne do normalnego funkcjonowania i zabezpieczenia podstawowych potrzeb życiowych. Nie sposób za takie czynności uznać zakupów w galerii handlowej dokonanych w mieście oddalonym od miejsca zamieszkania o 20 km, a następnie wyjazdu rekreacyjnego ze znajomymi i rodziną. Ponownie należy tu wskazać, że sama powódka w zeznaniach jasno wskazała, że jej obecność w biurze podróży nie była obowiązkowa, nadto sprawy te mogły być załatwione w inne placówce lub drogą korespondencyjną. Fakt dokonywania formalności w galerii handlowej uznać należy za sprzeczny z celami zwolnienia lekarskiego na którym przebywała powódka. Abstrahując od powyższego jako całkowicie sprzeczny z celami zwolnienia ocenić należy wyjazd rekreacyjny powódki do papugarni . Nie można bowiem zapominać, że powódka przebywała na zwolnieniu w związku z urazem kolana i pomimo, że jej zwolnienie zawierało zapis, że może chodzić, to powinna ona ograniczyć aktywność fizyczną obciążającą chore kolano. Zdaniem Sądu Rejonowego zachowanie powódki nie stanowiło normalnych czynności zmierzających do zaspokojenia podstawowych potrzeb życiowych, a tym samym nie powinno być wykonywane w trakcie przebywania na zwolnieniu lekarskim.

Nadto zachowanie powódki nie zmierzało do odzyskania sprawności i powrotu do pracy, skoro nieobecność w pracy spowodowana była bólem kolana, a powódka mimo to podejmowała aktywność fizyczną ukierunkowaną nie na zaspokojenie podstawowych potrzeb życiowych, a wyłącznie w celach rozrywkowych i towarzyskich.

W ocenie Sądu Rejonowego powódka poprzez swoje zachowanie godziła w dobro i interes pracodawcy, taki jak lojalność wobec pracodawcy, obowiązek świadczenia pracy wynikający wprost z umowy o pracę i obowiązek usprawiedliwienia swojej nieobecności. Co więcej, powódka zamieściła na profilu społecznościowym zdjęcie z wycieczki do papugarnii. Dostęp do tego portalu i zdjęć powódki mogli mieć inni pracownicy pozwanej, zatem niezwłoczna reakcja pracodawcy powódki była uzasadniona.

W świetle powyższego, uznając złożone powódce oświadczenie o rozwiązaniu umowy o pracę bez wypowiedzenia za zgodne z prawem, Sąd Rejonowy oddalił powództwo, jako niezasadne.

Uzasadnienie wyroku sądu II instancji rozpoczęło się od aspektów prawnych.

Sąd Okręgowy wskazuje, że rozwiązanie umowy o pracę w trybie art. 52 § 1 pkt 1 k.p. odnosi się tylko do takich sytuacji, w których pracownik z winy umyślnej bądź rażącego niedbalstwa naruszył swoje podstawowe obowiązki pracownicze. Punktem wyjścia dla oceny podstawowych obowiązków pracowniczych jest przy tym otwarty katalog tych obowiązków zamieszczony w art. 100 k.p. W przypadku wyjątkowo rażących naruszeń podstawowych obowiązków nawet jednostkowe zachowanie może przesądzić o zasadności rozwiązania umowy o pracę. Wina, powinna przejawiać się w umyślności (złej woli) lub rażącym niedbalstwie pracownika (por. wyrok Sądu Najwyższego z dnia 27 października 2010 r., III PK 21/10). Są to dwie odrębne postacie winy. Rażące niedbalstwo, jako element ciężkiego naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych, jest postacią winy nieumyślnej, której nasilenie wyraża się w całkowitym ignorowaniu przez pracownika następstw jego działania, jeżeli rodzaj wykonywanych obowiązków lub zajmowane stanowisko nakazują szczególną przezorność i ostrożność w działaniu. Natomiast wina umyślna wyraża się w tym, że pracownik chce przez swoje zachowanie wyrządzić szkodę pracodawcy lub co najmniej świadomie się na to godzi (por. wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 16 lipca 2013 r., II PK 337/12 i z dnia 28 czerwca 2012r., II PK 285/11).

Ocena ciężkości naruszenia podstawowych obowiązków pracowniczych powinna uwzględniać całokształt okoliczności sprawy. W orzecznictwie Sądu Najwyższego, za ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych jest także uważane nadużycie korzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego (wyrok SN z 17.9.1984 r., I PRN 122/84, OSNCP 1985, Nr 5–7, poz. 75; wyrok SN z 19.1.1998 r., I PKN 477/97, OSNAPiUS 1998, Nr 23, poz. 685 z glosami T. Liszcz, OSP 1999, Nr 3, poz. 53 i A. Sobczyka, OSP 1999, Nr 6, poz. 124). Sąd Najwyższy wskazał, że nadużycie korzystania ze świadczeń z ubezpieczenia społecznego musi być kwalifikowane jako ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków zarówno przedmiotowo, jak i podmiotowo (stopień winy). Pracownik, który w czasie zwolnienia lekarskiego podejmuje czynności sprzeczne z celem tego zwolnienia, tj. odzyskaniem zdolności do pracy, podejmuje czynności mające na celu przedłużenie nieobecności w pracy, godzi w dobro pracodawcy i działa sprzecznie z następującymi obowiązkami: obowiązek zachowania lojalności wobec pracodawcy, obowiązek świadczenia pracy i usprawiedliwiania nieobecności.

Odmiennie został oceniony ciężar gatunkowy zachowania powódki.

Wbrew ustaleniom Sądu Rejonowego, powódka w żaden sposób nie nadużywała zwolnienia lekarskiego, a jej wizyta w papugarni nie była wizytą turystyczno-rekreacyjną. Zaznaczyć należy, że powódka w czasie przebywania na zwolnieniu lekarskim poddawała się procesowi leczniczemu. Wykonywała zalecenia lekarskie, nosiła ortezę, przyjmowała leki, kontrolowała swój stan zdrowia. Wykonywała również bieżące czynności życia codziennego. Powróciła do pracy niezwłocznie po zakończeniu zwolnienia lekarskiego, zatem podejmowane przez nią czynności w żaden sposób nie zmierzały do przedłużenia jej nieobecności w pracy. Sąd II instancji podkreśla również, że wizyta powódki w papugarni miała miejsce pod koniec zwolnienia lekarskiego i nie była to wizyta zaplanowana. Ponadto powódka poruszała się w ortezie, zatem dbała o stan swojego zdrowia. Wizyta w tym miejscu nie wpłynęła na przedłużenie zwolnienia lekarskiego. Proces leczenia powódki w żaden sposób nie został zachwiany, albowiem zakończyła ona zwolnienie lekarskie zgodnie z planowanym terminem. W związku z tym, faktycznie doszło do poprawy stanu zdrowia, a jej zachowanie nie było ukierunkowane na przedłużenie zwolnienia lekarskiego.

Sąd Okręgowy wskazuje również, że adnotacja na zwolnieniu lekarskim „pacjent może chodzić upoważnia jedynie do wykonywania zwykłych czynności życia codziennego, np. poruszanie się po mieszkaniu, udanie się na zabieg czy kontrolę lekarską (por.: wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 12 listopada 2002 r., sygn. akt III AUa 3189/01). Niemniej jednak, nie sposób stwierdzić, że zachowanie powódki godziło w dobro pracodawcy i było ciężkim naruszeniem podstawowych obowiązków pracowniczych, skoro wykonywała ona zalecenia lekarskie i planowo zakończyła pobyt na zwolnieniu lekarskim. Powódka nie wykonywała czynności sprzecznych z celem zwolnienia lekarskiego, a więc powrotem do pracy. Jej zachowanie nie było również podyktowane celami rozrywkowymi i towarzyskimi.

W związku z powyższym, Sąd I instancji dokonał błędnej oceny ustalonego stanu faktycznego, albowiem zachowanie powódki nie było ciężkim naruszeniem obowiązków pracowniczych.

Ostatecznie zatem powódka wygrała w sądzie. Gdyby jednak przedłużyła zwolnienie lekarskie to prawdopodobnie ocena sądu byłaby inna. Nie można też zapominać, że powódka ostatecznie straciła pracę. Czy zatem publikacja zdjęcia była błędem - na pewno każdy będzie miał w tym aspekcie własną refleksję. Jedno jest jednak pewne - wizyta w papugarni zapadnie powódce w pamięci na bardzo długo. I to nawet mimo braku trzech tuzinów "like`ów".

Masz podobny problem prawny ?
Skontaktuj się z nami - postaramy się pomóc !

Jak zlecić sprawę lub umówić się na konsultacje - informacje




Dodaj komentarz

Publikacja komentarza wymaga akceptacji administratora - bez akceptacji komentarz nie będzie widoczny dla innych użytkowników. Dodawanie komentarzy nie wymaga logowania ani podawania jakichkolwiek danych. Aprobowane będą wyłącznie komentarze nawiązujące do tematyki wpisu - uzupełnienia, sprostowania, polemiki, pytania dodatkowe. Odrzucone zostaną wszelkie komentarze naruszające ten wymóg, ale także te stanowiące reklamę, zawierające dane osobowe (nazwisko, adres e-mail), odnośniki, pomówienia lub wulgaryzmy, jak też treści zdublowane lub nic nie wnoszące do dyskusji. Administrator nie jest zobligowany weryfikować komentarzy oczekujących na moderację w żadnym konkretnym terminie, ani też odpowiadać na komentarze. Aprobata komentarza nie oznacza potwierdzenia przez Kancelarię treści objętych komentarzem. Komentarze są publicznie dostępne i mogą być w uzasadnionych przypadkach edytowane lub usuwane przez administratora. Stanowią one wyłącznie wyraz poglądów ich autora, który świadomie i dobrowolnie zdecydował się na zamieszczenie ich w ramach polemiki lub dyskusji na Portalu w celu upublicznienia.
Prawnik z Lublina
radca prawny
ALEKSANDER KUNICKI
`Prawo w praktyce` stanowi część WWW.LUBELSKIEKANCELARIE.PL . Administratorem Portalu jest Lubelskie Kancelarie - Aleksander Kunicki Kancelaria Radcy Prawnego. Wykorzystywanie prezentowanych tu materiałów i treści bez zgody Administratora i autora jest zabronione. Umieszczanie odniesień i zapożyczeń treści jest dozwolone pod warunkiem podania źródła oraz hiperłącza (link bez atrybutu nofollow) do strony źródłowej.

Treści zamieszczane na stronie mają jedynie charakter informacyjny i nie stanowią pomocy (porady) prawnej, nie są również aktualizowane w przypadku zmiany stanu prawnego. Prezentują jedną z dopuszczalnych wersji interpretacji powszechnie obowiązujących przepisów prawa, przedstawioną zazwyczaj w układzie hipotetycznych pytań i odpowiedzi. Wszelkie wątpliwości związane z treścią bloga, w szczególności w związku z samodzielnie prowadzonymi sprawami sądowymi, należy konsultować z adwokatem lub radcą prawnym w ramach odrębnie zlecanej usługi prawnej. Kancelarie i Administrator nie ponoszą odpowiedzialności za jakikolwiek skutek wykorzystania przedmiotowych treści przez inne osoby. Treść pełnej noty prawnej jest dostępna pod tym odnośnikiem.

Blog `Prawo w praktyce` służy informowaniu w przedmiocie specjalizacji, praktyki oraz form usług i pomocy prawnej świadczonych przez prawników powiązanych z www.lubelskiekancelarie.pl.Oferta Kancelarii dotyczy spraw cywilnych (majątkowych, odszkodowań, nieruchomości, umów), spadkowych, rodzinnych, gospodarczych, administracyjnych, karnych. Radca prawny specjalizuje się w obsłudze prawnej firm, prawie kontraktów, konsumenckim oraz procesowym, związanym ze sprawami sądowymi w Lublinie i okolicach.

Powered by WordPress. Enhanced by Google.