Sąd Apelacyjny w Lublinie miał sposobność odnieść się do zagadnienia miarkowania kar umownych w sytuacji, gdy sąd I instancji dokonał takiego miarkowania bez wniosku (żądania) strony pozwanej, działającej przy tym z profesjonalnym pełnomocnikiem. Analizując ten aspekt formalny sąd apelacyjny zgodził się z zarzutem apelującej powódki, iż nieaktualne jest stanowisko Sądu Najwyższego, że taki wniosek o miarkowanie kary umownej nie jest konieczny i wynika on już z ogólnego wniosku pozwanej o oddalenie powództwa.
Sąd I instancji argumentował :
„Kara umowna należy się wierzycielowi w razie niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania, niezależnie od tego, w jakiej wysokości doznał on szkody na skutek niewykonania lub nienależytego wykonania zobowiązania. W konsekwencji wierzyciel, nawet jeżeli poniósł niewielki uszczerbek majątkowy związany z niewykonaniem lub nienależytym wykonaniem zobowiązania, może żądać zapłaty kary umownej. W takich jednak okolicznościach przepis art. 484 § 2 kc przewiduje możliwość zmniejszenia kary umownej (tzw. miarkowania), choć nie zupełnego jej zniesienia. Możliwość taka istnieje w razie wystąpienia jednej z dwóch przesłanek redukcji: gdy zobowiązanie, z którym powiązana jest kara, zostanie w znacznej części wykonane lub gdy kara umowna będzie rażąco wygórowana. Oczywiście przepis powyższy, stanowiący wyłom od zasady pacta sunt servanda, nie może być interpretowany rozszerzająco. Jednak katalog kryteriów według których dokonuje się sędziowskiej oceny w ramach zmniejszenia kary umownej nie jest zamknięty (uchwała składu 7 sędziów SN z dnia 6 listopada 2003 r., III CZP 61/03, OSNC 2004, nr 5, poz. 69). Bez wątpienia do miarkowania kary umownej dojść może jedynie na wniosek dłużnika, nigdy z urzędu. Niemniej jednak w żądaniu dłużnika nieuwzględnienia roszczenia o zapłatę kary umownej (wynikającemu z kwestionowania jej co do zasady albo co do wysokości) mieści się również żądanie zmniejszenia tej kary ( tak: wyrok SN z dnia 14 lipca 1976 r., I CR 221/76, OSNCP 1977, nr 4, poz. 76; wyrok SN z dnia 16 lipca 1998 r., I CKN 802/97, OSNC 1999, nr 2, poz. 32; wyrok SN z dnia 25 marca 1998 r., II CKN 660/97, LEX Nr 519952; wyrok SN z dnia 4 grudnia 2003 r., II CK 271/02, LEX Nr 151630; wyrok SN z dnia 27 lutego 2009 r., II CSK 511/08, LEX Nr 494021). Choć pogląd ten budzi kontrowersje wśród części przedstawicieli doktryny, to jednak na potwierdzenie jego słuszności wystarczy wymienić jedną z podstawowych zasad logiki prawniczej, a mianowicie wnioskowania a maiori ad minus.”
Sąd Apelacyjny wskazał natomiast, iż
„Sąd I instancji pominął, że od wielu już lat w orzecznictwie Sądu Najwyższego utrwalone jest już stanowisko odmienne, które Sąd Apelacyjny w pełni podziela, a mianowicie, że do miarkowania kary umownej przez Sąd konieczne jest zgłoszenie takiego żądania przez dłużnika, gdyż różne są jego przesłanki, a zważywszy na zasadę kontradyktoryjności procesu cywilnego i zasadę równości stron wierzyciel musi mieć możliwość podjęcia odpowiedniej obrony (por. zwłaszcza wyrok Sądu Najwyższego z dnia 13.06.2013r., V CSK 375/12, LEX nr 1360347 oraz wyroki Sądu Najwyższego: z dnia 8.03.2013r., III CSK 193/12, LEX nr 1341679, z dnia 26.11.2008r., III CSK 168/08, LEX nr 479329 i z dnia 6.02.2008r., II CSK 421/07, LEX nr 361437).


