Lektura rejestru klauzul niedozwolonych pozwala prześledzić najczęstsze błędy, jakie są stosowane przez przedsiębiorców zaangażowanych w e-commerce. Uchybienia te, dumnie ujmowane przez autorów w oficjalnie regulaminy sklepów internetowych, mają bardzo powszechny charakter. Wynika to z reguły z bezrefleksyjnego powielania określonych elementów i postanowień regulaminów od konkurentów w branży. Oszczędność na kosztach zlecenia usługi prawnej w zakresie przygotowania lub analizy regulaminu często kończy się zainteresowaniem organów stojących na straży praw konsumentów, a w gorszym wypadku – korespondencją i żądaniami wysyłanymi przez przeróżnego typu stowarzyszenia konsumenckie (choć ostatnie zmiany w prawie z pewnością ten aspekt ograniczą).
Jedynym z bardzo szerokiego spektrum problemów prawnych, które są przedmiotem klauzul niedozwolonych oraz są źle pojmowane przez przedsiębiorców, jest płaszczyzna skutecznego wprowadzenia do obowiązywania regulaminu sklepu internetowego oraz jego interpretacji i zmiany. Krótkie omówienie tego zagadnienia można oprzeć o poszczególne klauzule wpisane do rejestru klauzul niedozwolonych,
"XXX zastrzega sobie prawo do zmiany treści Regulaminu" – data wpisu 2016-06-08
Cóż takiego strasznego zostało zapisane w tym zdaniu, że konieczne było jego publiczne napiętnowanie w rejestrze. Otóż, przy zaznaczeniu, że nie miałem okazji zapoznać się z uzasadnieniem tego konkretnego rozstrzygnięcia, można w ciemno obstawiać, że przedsiębiorca naraził się tym, iż zastrzegł dla siebie jednostronną, bezwarunkową, autorytarną możliwość zmiany regulaminu. Trzeba bowiem pamiętać, że regulamin to określony wzorzec umowny i jego zmiana podlega tym samym zasadom, co przeróżne regulaminy lub OWU załączane do umów zawieranych w sposób konwencjonalny. Pomijając już nawet przepisy szczególne. Druga strona nie powinna być zaskakiwana zmianami oraz musi mieć określone instrumenty prawne, jeśli zmian nie akceptuje.
„Interpretacja niniejszego regulaminu należy do Sprzedającego” – data wpisu 2016-05-05
Interpretacja regulaminu jest czasem ważniejsza niż jego literalna treść. W stosunkach z konsumentami nie zawsze też stosowanie prawa w praktyce musi być tożsame z tym, co autor regulaminu miał na myśli. Wszelkie próby umieszczania w regulaminach postanowień, które przyznają sprzedającemu prawo do wiążącej interpretacji regulaminu, skazane są na niepowodzenie – jest to zresztą jedna z szarych klauzul ujętych w kodeksie cywilnym.
"Zakup w sklepie internetowym XXX oznacza akceptację niniejszego regulaminu" – data wpisu 2016-05-05
Zapewnienie kontrahentowi pełnej i wyczerpującej informacji to jedno z głównych założeń wszelkich regulacji dotyczących zagwarantowania praw i interesów konsumenta w relacji z przedsiębiorcą. W tym kontekście do wszystkich domniemań w zakresie związania się regulaminem na podstawie określonych czynności faktycznych należy podchodzić dość sceptycznie. Można także na marginesie wskazać na pewien dysonans poglądów w zakresie możliwości formalnego uznania podobnych klauzul za abuzywne, przy jednoczesnej pełnej akceptacji dla postrzegania samej treści za niedopuszczalną – por orzeczenie Sądu Apelacyjnego w Warszawie, sygn. akt VI ACa 152/13.


