Nie wszyscy zdają sobie sprawę, że sądy cywilne mają możliwość swoistego rozbicia dochodzonego roszczenia na raty. Wbrew woli powoda, który domaga się wszak zazwyczaj skonkretyzowanej i wymagalnej kwoty. Oczywiście - nie jest to decyzja arbitralna i wymaga odniesienia do istniejących przesłanek uregulowanych w kodeksie postępowania cywilnego. Ta instytucja pozwala jednak w pewien sposób ochronić pozwanego przed koniecznością zapłaty jednorazowo większej kwoty. Powoda może to irytować, ale dla pozwanego jest szansą na unikniecie komornika, zmniejszenie ewentualnych odsetek i popadnięcie w spiralę długów. "Ludzka twarz" stosowania prawa. Czytaj więcej
Niewiarygodna nieomylność
Praktycy, a w szczególności sędziowie, są dość sceptycznie nastawieni do dowodu z zeznań świadków. Stronniczość, niepamięć, zła wola, przemieszanie faktów z ocenami - to nie pozwala przyjmować wszystkich wypowiedzi zeznających za prawdziwe. Jeden chce dobrze wypaść przed sądem, inny przed stroną. Jeden stara się powiedzieć jak najmniej, a drugi nie dopuszcza myśli, że na jakieś pytanie nie udzieli odpowiedzi, nawet jeśli będzie musiał pewne fakty wykreować. Co innego dokument - będzie miał taką samą treść czytany i dziś, i za pół roku. Świadek zaś dzisiaj powie tak, a za pół roku już inaczej. W sprawach, opierających się o przeciwstawne stanowiska stron oparte o zeznania, sądy mają twardy orzech do zgryzienia. Komu uwierzyć. Sąd I instancji ma o tyle łatwiej, że ma z tym świadkiem kontakt. Sąd II instancji, o ile nie trafi się nagrywanie rozprawy, takiej możliwości już nie ma. Wówczas nawet mały drobiazg może być tym niuansem, która przeważy szalę na jedną stronę. Czytaj więcej
Ta (subiektywna) rażąca niewdzięczność
Czy możemy się dziwić, że co jakiś czas natrafiamy na sprawę dotyczącą odwołania darowizny ? Czy jednak bardziej powinno nas dziwić, że tych spraw jest tak mało. Przecież banałem jest stwierdzenie, że ludzie się zmieniają. Tak jak zmieniają się okoliczności. I uczucia. Ustawodawca na pewno był świadomy tego wszystkiego i dlatego odpowiednio "skalibrował" instytucję darowizny, czyniąc dotyczące jej regulacje układem wzajemnych kompromisów. I mamy - z jednej strony - nieodpłatność, a z drugiej: odwoływalność. Ta ostatnia właściwość koliduje z pewnością obrotu, ale to ryzyko jest łagodzone restrykcyjnymi przesłankami niezbędnymi dla skuteczności takiego odwołania. Wszystkie działania darczyńcy związane z odwołaniem darowizny oparte są na negatywnych emocjach i poczuciu pokrzywdzenia, ale działa to w obie strony, gdyż przewidziano jednocześnie korzystne konsekwencje przebaczenia. I na koniec, niezmiernie mocno wyeksponowana w takich sprawach, zasada słuszności. A jak to działa w praktyce? Ktoś powie : średnio, skoro - tak jak w przedstawionej poniżej sytuacji, sąd oddala powództwo o zwrot nieruchomości, gdzie obdarowany brat "pozostawił drugiego brata samemu sobie, mimo, iż wie, że ten drugi choruje i pozostaje w leczeniu u różnych specjalistów i nie ma możliwości stałego zatrudnienia, a w konsekwencji pozostaje właściwie bez środków do życia". Czytaj więcej
Kurator dla nieobecnego pro forma
Przepisy dopuszczają niekiedy taką sytuację, że w postępowaniu cywilnym za nieobecną stronę działa kurator. Powinien on oczywiście aktywnie dbać o interesy tej strony, w tym przede wszystkim podjąć starania w celu jej odszukania i powiadomienia o sprawie. Ponieważ wymaga to określonej świadomości prawnej, to często kuratorami zostają zawodowi prawnicy, w prostszych sprawach także aplikanci. Co jednak w wypadku, gdy taki kurator, mówiąc delikatnie, dość luźno pochodzi do powierzonych mu obowiązków. Kwestie odszkodowawcze ? A i owszem, ale czasem to nie załatwia problemu. Czy wznowienie wchodzi w grę, skoro okoliczność braku możliwości działania strony była - w przypadku kuratora dla nieobecnego - właśnie główną przyczyną ustanowienia kuratora ? Czytaj więcej
Nie tytuł czyni umowę
I nie toga prawnika. Broda zresztą też nie - choć popularność tej ostatniej na spotkaniach prawników zdaje się temu przeczyć. Ale do rzeczy. Czy ktoś spotkał się z takim przypadkiem: na pierwszy rzut oka ciekawy i obiecujący tytuł, a potem lektura i ... rozczarowanie oraz poczucie straconego czasu. I nie, nie, nie - mylisz się, krytyczny Czytelniku; to nie jest charakterystyka tego wpisu. To jedynie uczucia możliwe do doświadczenia, kiedy solidny fundament naszego procesu okazuje się pływającą wyspą. Gdy z tytularnej darowizny - tak umiłowanej przez wszystkich powodów w sprawach zachowkowych - robi nam się nagle w oczach sądu inna umowa, która (z punktu widzenia zachowku) jest nic nie warta. Gdyż, jak doskonale wiemy, to nie nazwa, a treść umowy, jest kluczowa dla jej interpretacji. Czytaj więcej
Omyłka w oświadczeniu notariusza
Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że czynności z udziałem notariusza cechują się dużą pewnością w zakresie wiarygodności objętych nimi elementów. Skoro notariusz coś potwierdza, to przedmiot tego potwierdzenia trudno jest podważyć. Czy zatem należy wykluczyć możliwość skutecznego powoływania się na omyłkę w tym zakresie ? Czy dysponując określonym oświadczeniem notariusza możemy spodziewać się, że w istocie to oświadczenie potwierdza inne treści, niż literalnie w nim ujęte ? Odpowiedzieć trzeba odpowiednio: nie, tak. Przynajmniej takie wnioski wynikają z niżej przedstawionego orzeczenia. Czytaj więcej
Podrobiony podpis na umowie a egzekucja
Utrata dowodu osobistego niesie niekiedy ze sobą bardzo kłopotliwe i długofalowe skutki. Nie chodzi tylko o konieczność wyrobienia sobie nowego dokumentu. W rękach nieuczciwej osoby taki dowód to źródło ogromnych kłopotów. Wyłudzane pożyczki, zawierane umowy telekomunikacyjne z aparatem "w gratisie", zamawianie towaru z odroczoną główną płatnością - to tylko wierzchołek góry lodowej. O zakładaniu fikcyjnych firm na takie osoby to już lepiej nawet nie wspominać. Wszystkie te - także przecież oszukane - firmy i instytucje w końcu upomną się o należności, a swoje roszczenia skierują do osoby figurującej na umowie. Jeśli oszust działa w całym kraju, to po utracie dowodu zapewne poznamy także lepiej Polskę, tj. nowe komisariaty i sądy, w których trzeba będzie się tłumaczyć. Temat jest obszerny, ale w tym wpisie dotkniemy tylko jednego elementu tej płaszczyzny - czy zarzut podrobienia podpisu na umowie może być skuteczny, jeśli podnosimy go dopiero w postępowaniu przeciwegzekucyjnym ? Czytaj więcej


